Historia Easy Days: Box na pierwszą miesiączkę, który zmienia lęk w siłę
Wszystko zaczęło się od ciszy i obserwacji. Byłam wtedy jeszcze na urlopie wychowawczym, w tym specyficznym czasie, gdy dni zlewają się z nocami, a świat zewnętrzny nieco cichnie. Patrzyłam na moją córeczkę- małą kruszynkę, która każdego dnia uczy się świata, chłonie otoczenie, rozwija się. Wtedy mimowolnie moje myśli wybiegły w przyszłość. Co ją czeka? Jak świat przyjmie jej kobiecość?
W tej ciszy, wróciły do mnie moje własne wspomnienia. Jednym z nich była moja pierwsza miesiączka. Pamiętam te szkolne korytarze, strach, pośpiech i poczucie, że dzieje się ze mną coś, co trzeba ukryć. Czułam ścisk w żołądku na samą myśl, że moja córka mogłaby przejść przez to samo- przez ten cykl szeptów i zaciskania zębów, gdy ciało prosi o odpoczynek.
Poczułam bunt. Stare życie i „jakoś to będzie” już nie wystarczało. Zrozumiałam, że nie chcę, aby o swoim ciele uczyła się na oschłych lekcjach biologii czy od zawstydzonych koleżanek. Zapragnęłam dla niej czegoś innego: rozkwitania zamiast ukrywania. Wiedziałam, że to ja muszę ją poprowadzić.
Od pragnienia do realizacji prowadziła długa droga, która wiodła prosto przez mój salon. Kiedy dom cichł, a dzieci zasypiały, mój stół zmieniał się w centrum dowodzenia. To tam, nocami, rodziło się EasyDays. Kiedy zaczęłam szukać odpowiednich produktów, zderzyłam się z pustką. Rynek oferował sterylność- paczki pakowane maszynowo, którym brakowało ciepła. Z matczynej potrzeby serca, postanowiłam to zmienić. Chciałam, aby pierwsza miesiączka nie kojarzyła się z wizytą w aptece, ale z otrzymaniem wyczekanego prezentu.
EasyDays to nie tylko środki higieniczne- choć te są w ponad 98% naturalne i organiczne. To zaproszenie do świata czułości. Dlatego w naszym boxie oprócz artykułów higienicznych na czas miesiączki, znajdziesz również termofor i dyskretne etui. Najważniejszym elementem jest jednak małe lusterko umieszczone na wieczku. Chciałam, żeby dziewczynka, otwierając ten prezent, najpierw zobaczyła swoją twarz- i żeby w tym odbiciu przeczytała słowa, których ja kiedyś nie usłyszałam: „To Twój czas. Nie ma tu niczego wstydliwego”.
Kiedy zawiązałam wstążkę na pierwszym gotowym zestawie, poczułam, że to jest to. Stworzyłam eliksir pewności siebie.
Dziś EasyDays wychodzi z mojego salonu w świat, aby Twoja córka wyrosła na silną, świadomą kobietę, dla której dbanie o siebie jest naturalnym rytuałem. Chcę, by w przyszłości wspominała ten moment nie jako traumę, ale jako chwilę, w której poczuła się ważna i zaopiekowana.
To początek pięknej historii. Zapraszam Cię, byśmy napisały ją razem.
Z troską,
EasyDays.pl